Świat mobilnego filmowania wstrzymał oddech po tym, jak na oficjalnej chińskiej witrynie DJI pojawiły się pierwsze oficjalne wzmianki potwierdzające istnienie modelu Osmo Pocket 4P, czyli wersji Pro. To przełomowy moment, ponieważ do tej pory operowaliśmy jedynie w sferze domysłów i nieoficjalnych przecieków. Oficjalna obecność nazwy produktu w zasobach producenta stanowi ostateczny dowód na to, że następca rynkowego hitu jest już gotowy do debiutu i prawdopodobnie przechodzi ostatnie testy przed globalną wysyłką do sklepów.
Sama nazwa sugeruje istotną zmianę w strategii marki, gdyż dopisek Pro pozwala przypuszczać, że DJI zamierza jeszcze mocniej wyśrubować parametry techniczne, które i tak w poprzedniej generacji wydawały się bliskie perfekcji. Specjaliści z branży wideo przewidują, że sercem nowego urządzenia zostanie udoskonalona, jednocalowa matryca nowej generacji. Pozwoli ona nie tylko na rejestrację obrazu w wyższej rozdzielczości, sięgającej standardów 5.7K lub nawet 6K, ale przede wszystkim zapewni niespotykaną dotąd w tak małych konstrukcjach rozpiętość tonalną. Oznacza to, że nagrania realizowane w pełnym słońcu lub w trudnych warunkach nocnych będą cechować się mniejszą ilością szumów i bogactwem detali w cieniach.
Kluczowym elementem nowej konstrukcji ma być zaawansowana integracja ze sztuczną inteligencją, która przejmie sporą część obowiązków operatora. Nowy procesor obrazu umożliwi wdrożenie systemu ActiveTrack 7.0, który ma radzić sobie z niemal bezbłędnym śledzeniem obiektów nawet w tłumie lub przy nagłych zmianach oświetlenia. Możemy się również spodziewać głębokiej integracji z ekosystemem audio, w tym natywnego wsparcia dla nadajników DJI Mic trzeciej generacji, co uczyni z Pocketa 4 Pro w pełni samowystarczalne studio produkcyjne mieszczące się w kieszeni spodni. Dla profesjonalistów najważniejszą nowością może okazać się wsparcie dla zaawansowanych profili kolorystycznych oraz wbudowane systemy wspomagające pracę z kodem czasowym, co ułatwi montaż materiałów z wielu kamer jednocześnie.
Biorąc pod uwagę cykle wydawnicze DJI oraz fakt, że urządzenie zaczęło pojawiać się w oficjalnej dokumentacji, premiera jest niemal na wyciągnięcie ręki. Najbardziej prawdopodobnym terminem debiutu jest początek tegorocznego lata, co pozwoliłoby twórcom internetowym wykorzystać nowy sprzęt podczas wakacyjnych wyjazdów. Choć cena wersji Pro z pewnością będzie wyższa niż w przypadku standardowych modeli, to kombinacja kieszonkowych rozmiarów z jakością obrazu znaną z profesjonalnych bezlusterkowców sprawia, że Osmo Pocket 4 Pro ma szansę zdominować rynek vloggingu na nadchodzące lata.

